Codzienność jest wyznacznikiem rutyny....z kolei ta potrafi cieszyć lub martwić a nawet złościć... jednak czy chcemy czy nie ona pozostanie nieodłącznym wyznacznikiem życia do czasu gdy zmienimy coś w cyklu, ale nie "bójcie żaby"... przecież i nowy cykl stanie się rutyną. Jednak życzę każdemu z Was, abyście dostrzegali magię każdego dnia, magię w "cześć" uśmiechniętej obcej pani z samego rana podczas gdy idziesz jak co dzień, tą samą ścieżką do tej samej szkoły Twojego maluszka, magię w zmienionym smaku tej samej potrawy, którą choć gotujesz od kiedy pamiętasz akurat dziś smak jest nieco inny, magię w dziwnym kole na obrazku namalowanym przez córeczkę lub synka akurat w miejscu gdzie powinna znajdować się szyja... a także magię w kolejnym dość sarkastycznym żarciku Ukochanego....
W momencie gdy kolejny raz pomyślisz jak bardzo ogarnęła Ciebie rutyna..... pomyśl o magii:)
a teraz coś z tomiku:)
Krzykiem przybiłam do ściany żal,
Pokazałam mu gdzie go mam...
I może sobie już zawsze na niej wisieć,
Bo ja już z niego będę się tylko śmiać
<a.h>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz