niedziela, 21 sierpnia 2011

MOJA MUZA....

Słoneczny dzień, przede mną kolorowe plac zabaw wypełnione śmiechem mojej córeczki.... właśnie dziś nauczyła się całkiem sama bujać na huśtawce... już nie muszę jej bujać a to oznacza, że mogę grzać ławkę hehe. 
Gdy przypomnę sobie ten moment, jej wzrok tak dumny i wyraz twarzy który był odpowiedzią na słowa uznania... Zabrakło mi powietrza... pewnie wiesz o czym piszę.... to taki moment gdy czujesz się tak dumny/a, że dziwnym trafem unosi się serce, całe ciało praktycznie unosi się w górę i nagle bierzesz podwójny oddech, w którym chyba brakuje tlenu:) to dziś czułam... to czułam wczoraj i za każdym razem gdy uczyła się czegoś nowego..... ile jeszcze razy to poczuję? setki i miliony i już mam przed oczami te dumne oczy mojej Agatki... Dziękuję Bogu, że mogę być mamą.... tak bardzo dziękuję:)

Jesteś moim promieniem nadziei,
gdy jej czasem brak
Jesteś głośnym śmiechem
wśród bolącej czasem ciszy
Jesteś radością dla mojego wzroku,
gdy w polu widzenia bywa jedynie szarość
Ty jeszcze nawet nie wiesz jak zmieniasz moje życie....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz